Loading

0%

Rudnik Design
AxisMod LogDev log

Podział paneli fascii, który nigdy nie tnie litery

Jak AxisMod dzieli długą fascję na arkusze tak, żeby żadne łączenie nie przeszło przez literę, i dlaczego ta jedna zasada z hali musiała stać się regułą w konfiguratorze.

Autor: Mariusz RudnikAktualizacja: 4 min czytania

Rysunek elewacji fascii NORVIK wygenerowany przez AxisMod: łączenia paneli wypadają w przerwach między literami

Fascja sklepowa rzadko mieści się na jednym arkuszu. Dwanaście metrów frontu to cztery, pięć paneli i tyle samo łączeń. Reguła, którą każdy producent zna z hali, brzmi: łączenie nie może przechodzić przez literę. W AxisMod ta reguła musiała stać się częścią konfiguratora, bo podział generuje się sam, dla dowolnej długości frontu, rozmiaru liter i wyrównania napisu.

Skąd ta zasada

Łączenie paneli to zawsze widoczna linia: cień, delikatna różnica odcienia, uszczelnienie. Na gładkim polu fascii oko ją toleruje. Gdy przecina literę, przestaje być detalem konstrukcyjnym, a staje się błędem, który klient widzi z drugiej strony ulicy. Do tego dochodzi montaż: litera zamocowana na dwóch panelach naraz to dwa różne punkty odniesienia, dwie tolerancje i podwójna szansa, że lico nie będzie leżało w jednej płaszczyźnie.

Na hali rozwiązuje się to ołówkiem: przesuwa się łączenie o kilka centymetrów w przerwę między literami i tyle. Problem w tym, że konfigurator nie ma ołówka. Ma front, arkusz i napis, i musi za każdym razem trafić w dobre miejsce bez ręcznej korekty.

Co robi konfigurator

Po wpisaniu wymiarów z pomiaru i wybraniu systemu fascii AxisMod proponuje podział w trybie „Auto wg arkusza”. Trzy rzeczy dzieją się pod spodem:

  1. Napis dostaje strefy ochronne. Każda litera rezerwuje sobie obszar, w którym łączenie nie ma prawa się pojawić, z zapasem na szczelinę i na montaż.
  2. Łączenia trafiają tylko w przerwy między literami albo poza napis. Konfigurator nie szuka „byle gdzie poza literą”, tylko miejsc, które wyglądają celowo, na przykład symetrycznie względem wordmarku.
  3. Panele wychodzą podobnej długości. Z kilku możliwych układów wybierany jest ten najbliższy równemu podziałowi, więc zamówienie materiału i nesting nie komplikują się przez jeden krótki panel na końcu.

Efekt widać na rysunku elewacji od razu po zmianie długości frontu albo rozmiaru liter: linie podziału przeskakują w przerwy, a liczba paneli i słupków ramy aktualizuje się w podsumowaniu.

Trzy fronty, trzy podziały

Najlepiej widać to na trzech konfiguracjach tej samej marki. Zmienia się tylko długość frontu i wyrównanie napisu, resztę liczy konfigurator.

Fascja 9000 mm, napis na środku: trzy panele, cały wordmark na środkowym panelu
Fascja 9000 mm, napis na środku. Trzy panele, cały napis mieści się na środkowym.
Fascja 12000 mm, napis z lewej: cztery panele, jedyne łączenie w obrębie napisu wypada w przerwie między literami
Fascja 12000 mm, napis z lewej. Cztery panele; łączenie w obrębie napisu trafia w przerwę między literami.
Fascja 15000 mm, napis z prawej: sześć paneli, końcowe panele skrócone tak, żeby łączenie ominęło litery
Fascja 15000 mm, napis z prawej. Sześć paneli; trzy ostatnie skrócone, żeby łączenie ominęło litery.

Na krótkim froncie napis mieści się w całości na jednym panelu. Na długim konfigurator musi wejść z łączeniem w obręb napisu, ale robi to wyłącznie w przerwie między literami, a sąsiednie panele skraca tak, żeby reszta podziału pozostała regularna.

Dlaczego pierwsza wersja nie działała

Pierwsze podejście przechodziło wszystkie testy na papierze, a na realnym wordmarku przecinało „O”. Powód był prozaiczny: łączenie traktowaliśmy jak linię bez szerokości, a przecież to szczelina z tolerancją po obu stronach. Druga pułapka: dwie litery blisko siebie zostawiały między sobą „dziurę” na tyle wąską, że łączenie mieściło się tam tylko teoretycznie. Po poprawce przetestowaliśmy podział na kilkuset kombinacjach długości, rozmiaru liter i wyrównania. Zero przecięć.

Wniosek, który zostaje na przyszłość: reguła z hali brzmi trywialnie, dopóki nie trzeba jej zapisać tak, żeby działała bez człowieka.

Co jeszcze wynika z geometrii liter

Skoro konfigurator zna dokładny obrys każdej litery, ta sama informacja napędza dwie kolejne rzeczy w pakiecie produkcyjnym:

  • Podświetlenie. Liczba modułów LED, ich moc i dobór zasilaczy wynikają z pola liter, nie z szacunku na oko. Zestawienie elektryczne i BOM liczą się same.
  • Pliki dla produkcji. Dla każdej litery powstają osobne pliki lic, boków i pleców z rozkładem podświetlenia i mocowań, gotowe do otwarcia na hali bez przerysowywania.

Drobiazg z tej samej kategorii: nazwy plików budujemy z identyfikatora lokalizacji, nie z nazwy sklepu. Polskie znaki w nazwach potrafiły dać na hali mylące, „połamane” nazwy plików.

Co to daje klientowi

Sieć z dwudziestoma lokalizacjami dostaje dwadzieścia podziałów, z których każdy szanuje napis, bez dwudziestu ręcznych korekt. Producent dostaje panele podobnej długości i litery, które zawsze siedzą na jednym panelu. A ja nie muszę sprawdzać każdej elewacji z ołówkiem w ręku.

Więcej o platformie: AxisMod.

#axismod#fascia#litery-przestrzenne#pliki-produkcyjne#LED