Tego samego dnia, 15 września, pojawiły się dwie wiadomości i obie dotyczą programów, w których pracuję: Inventora i CorelDRAW. Autodesk na swojej dorocznej konferencji pokazał kolejną porcję AI w Fusion, Inventorze i Vaulcie. Corel wypuścił wrześniową aktualizację CorelDRAW Graphics Suite 2026, zbudowaną wokół generowania grafiki wektorowej z opisu. Jedna nowość dotyczy modeli i złożeń, druga grafiki, która potem idzie na ploter, drukarkę i frezarkę.
Autodesk: asystent dostaje ręce w Inventorze
Najważniejszy jest dla mnie Inventor. Autodesk Assistant potrafi teraz działać przez API Inventora i iLogic: analizować model, zmieniać parametry i komponenty, tworzyć stany modelu (model states) i automatyzować powtarzalne czynności. Do tej pory taka automatyzacja oznaczała ręczne pisanie reguł iLogic albo skryptu. Jeśli asystent zrobi to niezawodnie, prosta konfiguracja (ta sama rama w sześciu szerokościach, ten sam wspornik pod trzy grubości płyty) przestaje być małym zadaniem programistycznym.
Vault dostaje wyszukiwanie w języku naturalnym, które podpowiada istniejące części do ponownego użycia, zamiast rysować je od nowa. Inventor staje się też pierwszym programem desktopowym podpiętym pod chmurowe dane Fusion.
W samym Fusion Autodesk zapowiedział AutoTimeline, które zamienia zaimportowaną geometrię w edytowalną część parametryczną z historią operacji, oraz AutoAssemble, które składa takie części w złożenie. Dla każdego, kto dostaje od dostawców „martwe” pliki STEP i musi je przerabiać, AutoTimeline to najciekawsza pozycja na liście. Obok pojawiły się narzędzia do wielokrotnego użytku automatyzacji produkcji (ustawienie maszyny, ścieżki narzędzia, przygotowanie produkcji) i warstwa agentów do danych produktowych. Większość z tego Autodesk przedstawia jako zapowiedź, a nie coś, co można włączyć już dziś.
CorelDRAW: tekst na wektor i szybszy trace
Aktualizacja Corela dodaje funkcję text-to-vector: opisujesz grafikę albo podajesz istniejący projekt i dostajesz edytowalne krzywe, a nie bitmapę. PowerTRACE, czyli wektoryzacja bitmap, którą zna każda reklamówka, jest teraz do czterech razy szybszy, lepiej porządkuje obiekty i kolory i usuwa tło z pomocą AI. Wersja przeglądarkowa pozwala wgrać własne fonty i eksportować wprost do DWG i DXF.
Co sprawdzę, zanim temu zaufam
W reklamie wektor jest coś wart tylko wtedy, gdy maszyna potrafi go przeczytać. Test, który zrobiłbym na każdej wygenerowanej albo zwektoryzowanej grafice, jest taki sam jak dla logo przysłanego przez klienta: zamknięte kształty, żadnych nakładających się duplikatów, rozsądna liczba węzłów, żadnych włoskowatych szczelin między literami, które frezarka potraktuje jak osobne detale. Szybszy trace cieszy, ale trace, który dalej wymaga godziny czyszczenia, nie jest oszczędnością.
Po stronie CAD chodzi o kontrolę. Asystent, który zmienia parametry w modelu produkcyjnym, musi zostawiać ślad, który da się sprawdzić, bo zła szerokość w modelu nie zostaje na ekranie, tylko idzie na laser. Sprawdzałbym go najpierw na kopiach zakończonych zleceń, gdzie znam już poprawny wynik.
Jeśli potrzebujesz plików gotowych do produkcji z grafiki albo z modelu, zajrzyj do grafiki i DTP oraz automatyzacji CAD.



